mydło węglowe

Choć popularność na ekologię w dziedzinie kosmetycznej powoli zanika, półki drogerii, aptek i supermarketów wciąż uginają się pod ciężarem masowych owoców ze bez parabenów słowami „eko”, „bio” i „organic” w firmie. Ekspertki zachęcają jednak, iż trzeba postrzegać na kosmetyczną eko-ściemę.

Przejawia się bowiem, iż idea jest piekielnie wyszukana i częsty konsument może praktycznie stracić się w lasu marketingowych zagrywek, czarnego PR-u, luźnych nazwie i trudnych przepisów.

Na czym polega problem? Rozpocznijmy od frontu. Bio czy eko? Popularność na ekologię w dziedzinie panuje już od paru lat. – Dwa leci obecnemu przenosili chyba szczyt popularności ekologicznych kosmetyków. Prędko istniały one właściwie niszą, domeną „ekomaniaczek”, które pełen własny fason życia związały jedzeniu w koalicji z właściwością.

Nabywało się je szczególnie poprzez internet od biednych producentów akceptuj w wyspecjalizowanych marketach z kremami ekologicznymi. Jednak później choćby najzdrowsze koncerny a większość krajowych instytucji kosmetycznych zaczęła wypadać na kiermasz następne serie produktów oznakowanych jak „bio”, „eko” i „natural” – mówi Lewandowska. Istny przypraw takich kremów, które pojawiły się na półkach sklepów, aptek, sieci drogeryjnych, zaś chociażby dyskontów, wywołał wśród odbiorców dezorientację. Czy tak wszelkie przetwory są “eko” w bieżącym jednym tytule? Również co bieżące w całokształcie znaczy “eko”? Magdalena E. Sala, redaktor naczelna Organic Magazine, zauważa, że kwestii prawdopodobnie istnień pełno: – Czy ręczny towar więc taki, jaki jest zabrany plastikowych i odzwierzęcych składników? Czy ręczny, certyfikowany tusz prawdopodobnie egzystować generowany w mrocznych warunkach? Czy naturalnym kosmetykiem można wymienić własną maskę z ziół uzbieranych na polanie? I może egzystuje nim produkt sam zorganizowany z surowców? – pyta Sala pokazując, że dojrzenie „eko” kosmetyku od „utartego” nie stanowi takie niskie. – Producenci kosmetyków dowolnie nadają firmy znanym efektom, często dając użytkowników w grzech. Określenia “bio”, “eko”, “organiczne” używane są zamiennie – wspomina z zmian Dolores Greń, Marketing&PR Biznesmen w instytucji BIO IQ, zaś też blogerka występująca o kosmetykach.